| |
Majowa kontrola i spotkanie z prof. E. Malcem
W maju mieliśmy umówioną wizytę kontrolną u dr. Z.
Kordona w Krakowie – Prokocimiu.
Pojechaliśmy dopiero około godziny 10, bo z
wcześniejszego doświadczenia wiedzieliśmy, że i tak będziemy długo czekać do
każdego badania. A jednak na miejscu spotkała nas niespodzianka, obsłużono
nas szybko, kazano pobrać krew poza kolejką, bo „Pan doktor już na Was
czeka”.
Pod gabinetem okazało się, że jednak sobie poczekamy,
więc Mateuszek usnął sobie i porządnie się wyspał w tym czasie. Na badaniu
był w miarę grzeczny, co chwilę zabawiany inną zabawką. Badanie wyszło
pomyślnie – wszystko jest dobrze, jak na ten czasJ
: saturacja 90%, waga 11kg, kurczliwość komory prawidłowa i cała reszta też
prawidłowa. Jako, że Mateuszek ma bardzo złożoną wadę serca Pan doktor
„użył” Go jako modelu pokazowego dla swoich studentów. Jednak długość
leżenia na leżance okazała się znaczenie przekraczająca możliwość i ochotę
Mateuszka i w ruch musiały pójść prawie wszystkie zabawki z półki doktoraJ.
Na koniec wizyty Mati przybił wszystkim piątki i w ogólnej atmosferze
zadowolenia pożegnaliśmy się z doktorem do następnej wizyty, która odbędzie
się dopiero gdzieś w okolicy stycznia (wcześniej jednak mamy nadzieję
spotkać się z Doktorem na warsztatach Cor Infantis).
Co dla nas ważne rozmawialiśmy z Panem doktorem na
temat III etapu operacji, chcieliśmy usłyszeć Jego opinię na ten temat, no i
Pan doktor stwierdził, że przy wadzie Mateuszka i przy Jego aktualnym stanie
zdrowia operacja może spokojnie sobie jeszcze poczekać!!!!, bo im później
tym lepiej. Nie trzeba tego etapu wykonywać jak przy wadzie HLHS w 2,5 roku
życia, spokojnie można poczekać nawet jeszcze z 1-1,5 roku.
Po takich informacjach chcieliśmy to skonsultować z
samym profesorem E. Malcem, a nadarzyła się ku temu okazja, gdyż profesor
przyjechał do Krakowa na comiesięczne konsultacje, więc wykorzystując to
wydarzenie naszliśmyJ Go w domu
z krótką wizytą. Potwierdził On opinię dr. Z. Kordona i wstępnie ustalił, że
kolejna operacja będzie wykonana (jeśli nic wcześniej się nie wydarzy)
między majem a lipcem 2011r. Mamy więc jeszcze czas do kolejnej operacji, co
nas bardzo cieszy.
Chcieliśmy podziękować w tym miejscu wszystkim osobom,
które przekazały nam1% podatku na operację Mateuszka – suma nie jest nam
jeszcze znana, jak tylko będziemy wiedzieć poinformujemy o tym na stronie.
Mateuszek świetnie się rozwija, nie korzysta już z
pieluchy, prawie wszystko mówi, biega i łobuzuje na całego – typowy
dwulatek, o którym trudno powiedzieć, że ma wadę sercaJ.
Jedyne co Go może zdradzać to sinica i zadyszka pojawiająca się po zbyt
intensywnym wysiłku, ale to prof. Malec obiecał zlikwidować podczas operacjiJ.
Pozdrawiamy.
|
|