|
Mateuszek wyzdrowiał, ma się ogólnie
dobrze i łobuzuje na całego. Wszedł w typową dla dwulatków fazę buntu –
pragnie być samodzielny i nie raz „wścieka” się (typowo dla dwulatkaJ
), gdy mu się czegoś zabroni.
Jesteśmy przed majową kontrolą serca,
ale z obserwacji Mateuszkowego zachowania wnioskujemy i mamy taką nadzieję,
że serduszko radzi sobie z rozpierającą Go energią całkiem przyzwoicie.
Oczywiście jest zadyszka przy zbyt dużym wysiłku i sinica, ale na te objawy
przygotowywał nas lekarz już dużo wcześniej.
Coraz więcej mówi, Jego słownik prawie
codziennie wzbogaca się o nowe słowa i praktycznie można się z nim „dogadać”
na każdej płaszczyźnie. Urósł nam też nasz Syn, o czym świadczyć może fakt,
iż dostaje do klamki od drzwi i teraz już nikt przed nim nie może uciec do
innego pomieszczenia;) – szczególnie starsze rodzeństwo, które Mateusz lubi
adorować i z którym spędzałby prawie cały czas.
Waga też wreszcie ruszyła z miejsca i
przekroczyła magiczną cyfrę 10 kg, a dieta jest bardzo urozmaicona (właśnie
Mati wcina „gona” – czyli winogronaJ).
Dziękujemy wszystkim, którzy nas cięgle
wspierają i dodają otuchy i dziękujemy również tym, którzy wspierają nas
finansowo ( w tym miejscu szczególnie dziękujemy młodzieży ze szkolnego Koła
Caritas przy L. św. Jana 7 w Krakowie).
Pozdrawiamy
ciepło – Rodzice Mateuszka
|