13.03.2010

 
 

Mateuszek wyzdrowiał, ma się ogólnie dobrze i łobuzuje na całego. Wszedł w typową dla dwulatków fazę buntu – pragnie być samodzielny i nie raz „wścieka” się (typowo dla dwulatkaJ ), gdy mu się czegoś zabroni.

Jesteśmy przed majową kontrolą serca, ale z obserwacji Mateuszkowego zachowania wnioskujemy i mamy taką nadzieję, że serduszko radzi sobie z rozpierającą Go energią całkiem przyzwoicie. Oczywiście jest zadyszka przy zbyt dużym wysiłku i sinica, ale na te objawy przygotowywał nas lekarz już dużo wcześniej.

Coraz więcej mówi, Jego słownik prawie codziennie wzbogaca się o nowe słowa i praktycznie można się z nim „dogadać” na każdej płaszczyźnie. Urósł nam też nasz Syn, o czym świadczyć może fakt, iż dostaje do klamki od drzwi i teraz już nikt przed nim nie może uciec do innego pomieszczenia;) – szczególnie starsze rodzeństwo, które Mateusz lubi adorować i z którym spędzałby prawie cały czas.

Waga też wreszcie ruszyła z miejsca i przekroczyła magiczną cyfrę 10 kg, a dieta jest bardzo urozmaicona (właśnie Mati wcina „gona” – czyli winogronaJ).

Dziękujemy wszystkim, którzy nas cięgle wspierają i dodają otuchy i dziękujemy również tym, którzy wspierają nas finansowo ( w tym miejscu szczególnie dziękujemy młodzieży ze szkolnego Koła Caritas przy L. św. Jana 7 w Krakowie).

 

Pozdrawiamy ciepło – Rodzice Mateuszka